2005-11-27 17:36:44

[Schizoterapia] Są takie dni... Revised.

Ufff...


Mój gniew wybuchł, zgasł i ostygł. Na tym polega mój system kontroli agresji. Chociaż nazywam to "duszeniem gniewu", w rzeczywistości jest to zdrowa metoda. Moja wściekłość eksploduje w stosunkowo bezpiecznym miejscu i zapala coś, co potencjalnie nie spowoduje pożaru. Potem gaśnie i biorę się za łatanie tego, co uszkodziłem.


Tak samo było z poprzednią wersją tej notki. Wylałem żale, a po dwudziestu godzinach mogłem spokojnie ją skasować.


Nie lubię sączyć jadu.

skomentuj (1)