2006-02-14 15:16:01

[S-terapia] Lost for words...

Rozmawiałem z Nią dzisiaj rano. Tylko parę zdań na zupełnie normalny i przyziemny temat. Chciałem zacząć od życzeń, ale ugryzłem się w język.

Na koniec tylko wybąkałem: "Sprawdź wieczorem maila". Zaczynam żałować, że wysłałem tamtą e-kartkę.


Nie wolno mi się było zakochać. Nie w Niej.

A teraz siedzę i trawię naszą rozmowę. Tęskniłem... i nadal tęsknię. Jej głos poprawił mi humor, ale tylko na czas rozmowy. Minutę później - dół.


Tęsknię jeszcze bardziej.

skomentuj (0)